czwartek, 3 stycznia 2013

A imię jego 69

Nienawidzę romantyzmu. Może to ta chora sfera poglądowa i widoczne zawichrowania psychiczne polskich wieszczów w ich utworach. Spójrzmy prawdzie w oczy, nikt w XXIw nie cztałby tego badziewia, bo po co? Jedyne co nas trzyma przy tych zbiorach liter na papierku to szkoła. Wielcy patrioci, którzy spierdalają z kraju gdy zaczyna się robić ostro, a później piszą, jak bardzo brakuje im ojczyzny, metaforyzując misternie nostalgię. To takie moje spostrzeżenia "na surowo". Zerkając na komentarze internautów pod streszczeniem "Kordiana" dochodzę do wniosku, że dokonałem dobrego wybory nie sięgając po spuściznę Słowackiego.

W sumie to troche nawet rozumiem tych wieszczów, wszyscy ruchali się z tymi samymi laskami.

Nic ciekawszego na dziś dzień nie wymyśliłem. Jutro nie pojawię się na chemii, nie będę czekać przez dwie godziny nic nie robiąc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz