Nie mam czasu nic pisać. To ciężkie zebrać swoje myśli tutaj, zwłaszcza, że moje nie mają żadnej konkretnej formy, która jakoś by wyglądała na terenie pozamózgowym. Postanowiłem więc, że będę zwracać uwagę na rzeczy nieistotne, których zwykli ludzie zagubieni w materialnym świecie XXI wieku nie dostrzegają. W większości myślą o ładnych ubraniach tudzież wielkości penisa potencjalnego partnera, a majestatycznych rzeczy, takich jak misterne oszronienie puszki piwa pozostają niezauważone. Moja babka z angielskiego dziś mówiła, że wychodząc z OBI zwróciła uwagę na wartość duchową śniegu na choinkach. Była do dla niej swego rodzaju chwila ekstazy. Ucieszyłem się, że są na tym świecie ludzie patrzący na ten świat "po mojemu", ale jednak wolę patrzeć na browary, a ściślej to pić je.Tunel w drugim uchu także został naciągnięty do jednego centymetra. Mam wielką ochotę na więcej, ale wiem, że nie warto się śpieszyć. Po wczorajszym stretchingu długopisem mam troszkę obolałe uszko, cóż, dam radę.
Mikołajki zawsze mnie wkurwiały. To pewnie uraz z dzieciństwa, bo wtedy jakiś cwel (do dziś nie jestem pewien kim on był) wtargnął do mojego domu w czerwonym stroju i brodzie. Bałem się. Śmierdziało mu strasznie z mordy i miał nieprzeciętnie brzydką twarz. Pamiętam też, że pewnego razu babcia zabrała mnie na jakieś przedstawienie. Na końcu gość przebrany oczywiście za Mikołaja robił sobie z dziećmi zdjęcia. Oczywiście nie chciałem tam iść, ale jakaś babcia mnie tam wepchnęła. Siedziałem obcemu facetowi na kolanach. Właściwie to na jednym kolanie, bo żeby szybko "przelecieć" wszystkie dzieci brał po jednym na nogę To było traumatyczne doświadczenie. Nie był to mężczyzna gruby, twarz na szczęście prawie w całości pokrywała sztuczna broda. Jest to jedyna zaleta taniego produkowania sztucznych bród przez Chińczyków. Człowiek ten był bardzo niemiły, wredny wręcz. Traktował dzieci jak śmieci. Pewnie dużo mu zapłacili za te przebieranki. A jak zrekompensowano i straty moralne i cierpienie psychiczne wyrządzone przez tego oszołoma? Dostałem worek chujowych cukierków.
Dzisiaj słucham tylko komercji, taka pora.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz