czwartek, 6 grudnia 2012

Ucho


Moje ucho wraca do normalności. Zostałem zmuszony wyjąć tunel, bo troszeczkę za mocno ponaginałem sobie ucho. Stąd kurewsko boląca opuchlizna. Czekam aż mój płatek stojący pod kątem 90 stopni opadnie i dziura się skurczy. Wybrałem sobie ekstremalną i niebezpieczną pasję, uszczęśliwiają mnie moje naciągnięte uszy.

Nic mi się nie chce. Dzisiaj jest zły dzień. Zgubiłem fragment mojej słuchawki dousznej, bardzo źle. Nawet dzisiejszy alkohol nie sprawił min radości. Obawiam się, że już nigdy mi nie sprawi....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz