Nic specjalnego tym razem. Dni mijają szybko i chujowo. Nauczyłem się pary trudnych słów czytając bardzo skrupulatnie streszczenie "Potopu". Z całą pewnością wykorzystam swoje wzbogacone słownictwo na moim skromnym blogu. Jedynym istotnym i niezwykle interesującym zjawiskiem w tym krótkim okresie poweekendowych wkurwień, jest rozpadający się związek mojej młodszej koleżanki. Młody wiek nie ujmuje jej inteligencji, dziewictwa jednak już tak. Mniejsza z tym. Wracając do tematu to przekonuję się coraz bardziej, jak bardzo zbutwiałą i niebezpieczną osobą jest w środku, pomimo urody, dzięki której trzepie niezły hajs w modelingu. Po burzliwym rozstaniu z partnerem (pomijając piętnastominutowe powroty do siebie i wszelkie inne wyznania miłości, a także przerwy na seks) postanowiła się zemścić. Jej plan to prawdziwy majstersztyk. Uchylę jedynie rąbka tajemnicy, gdyż jest to sprawa najwyższej wagi, niezwykle tajna.To istna mistrzyni mistyfikacji, bezapelacyjnie. Jestem zdumiony, że mogę podziwiać jak dorasta prawdziwa kobieta XXI wieku, gotowa kupić strzelbę z promocji aby niszczyć wrogo jej nastawione jednostki i jej byłych.
P.S. W tytule została zachowana oryginalna pisownia ze zbioru moich prywatnych konwersacji z główną bohaterką dzisiejszego wpisu. Bawcie się dobrze
jak tam kurwa haha
OdpowiedzUsuń