Świąteczny nastrój, co kurwa? Jeśli zimna papa lecąca prosto na ryj jest świątecznym nastrojem, to ja dziękuję za takie święta. Nigdy mi się nie podobała ta cała wigilijna szopka. Nigdy nie widziałem jakiejś swoistej magii w strojeniu całą rodziną choinki, może dlatego, że moja mama zawsze kupowała gotowe sztuczne drzewka z gotowymi ornamentami, trwale przytwierdzonymi do drucianych gałązek. Poza tym te naturalne zostawiają pod sobą straszny syf. Druga sprawa to ta kolacja. Tego typu żarcie nigdy mi nie smakowało. W takie święto, niby radosne bo Jezu urodził się metodą in vitro, powinna stać na stole wódka, to przede wszystkim. A na wielu świątecznych stołach brakuje takich płynów. Nie lubię ryb, nigdy nie lubiłem. Nie chodzi o to, że źle się odżywiam, chociaż ostatnio moja dieta składa się ze śmieciowego jedzenia. To syndrom Britney Spears, nawet myślałem o zgoleniu głowy na łyso, jako sprzeciw wobec ludzi warunkujących moją swobodną egzystencję. Moim skromnym zdaniem, wigilijna kolacja powinna składać się z potraw przyjemnych dla oka, nosa, otworu gębowego i zwieraczy. Najlepiej jakieś fryteczki, kotlecik, no jakieś dobre mięsko generalnie. Zawsze śmieszyli mnie katolicy. Niby wielka asceza, nie jedzą szynki i innych tego typu produktów w piątek, a w jeden dzień są w stanie nawpierdalać się dwunastoma potrawami, które mnie osobiście nie podchodzą. Oczywiście wiele z tych rzeczy się marnuje i zostaje wyrzuconych na śmietnik (jak na przykład głowa karpia). To są święta idealne, ale jest to moja prywatna, ateistyczna wizja. Zakorzenił się w mojej pamięci ten okres, jako okres wyjątkowy w roku, więc tak też go mam zamiar pędzać. Żadnych niebiańskich rytualnych pieśni. Będę robić to co zwykle, pójdę na piwko i spędzę większość czasu zastanawiając się nad sensem świata.
Po przeczytaniu książki SEX, zastanawiam się, jak to jest mieć cipkę. Może to głupie, ale nie wierzę, że ludzie nie myślą o tym, jak wyglądałoby ich życie z czymś co ma płeć przeciwna. Jak to pachnie, jak się tym masturbować, jak tym szczać, jak to pielęgnować i dbać o tego higienę. Jest to kolejna myśl, która może trochę uwłacza godności i kompetencją, ale na pewno ona funkcjonuje.
Znowu się nie uczyłem. Przespałem większość czasu, gdy na dworze było jeszcze jasno. Mam jednego papierosa, noc będzie krótka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz