"Nie nie mam". Jasne, że masz, tylko nie chcesz dać. Chamstwo ludzkie mnie przeraża. W tej samej chwili, czyli pod koniec osiemnastej każda zapytana o fajkę osoba stwierdziła, że ma ostatnią. To chyba jakiś rodzaj telepatii palaczy, bo mi także o tej porze kończą się szlugi.
Zakochałem się w perfumach Homme od Diora. Na początku są syntetyczne i wkurwiające, ale potem to czysta poezja, mój nadgarstek przeżył prawdziwy orgazm. Warto było pochodzić po perfumeriach, pomimo braku nieszczęsnych papierosów. Poza tym spotkałem moją polonistkę, którą bardzo lubię, chociaż można jej wiele zarzucić. Czyli poza tatuażem zbieram na perfumy, do kupienia najtaniej za dwie stówy, pięknie. Rzucenie papierosów wydaje się być najbardziej rozsądną i oszczędną opcją, właściwie jedyną, ale jest ona mało realna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz